Spotkałeś się z informacją, że glikol jest w kosmetykach, lekach albo płynach do chłodnic i zastanawiasz się, czy to w ogóle bezpieczne? Widzisz w składach „propylene glycol”, „ethylene glycol” i nie wiesz, czym one się różnią? Z tego tekstu dowiesz się, który glikol jest trujący, kiedy staje się groźny i jak zadbać o swoje bezpieczeństwo.
Czym jest glikol i dlaczego nazwa bywa myląca?
Samo słowo glikol nie oznacza jednej substancji. To cała grupa związków chemicznych, które mają zbliżoną budowę, ale skrajnie różne działanie na organizm. Wśród nich najczęściej pojawiają się dwa: glikol etylenowy i glikol propylenowy. Brzmią podobnie, ale pod względem toksyczności dzieli je przepaść. Z zamieszania wokół nazw korzystają oszuści, którzy fałszują tańsze surowce techniczne i próbują wprowadzać je do obrotu jako bezpieczne składniki leków czy kosmetyków.
Glikole są cieczami bezbarwnymi, dobrze mieszającymi się z wodą i wieloma rozpuszczalnikami. Dlatego tak chętnie się je stosuje w przemyśle. Jeden z nich bywa dodatkiem do płynów do chłodnic, drugi do syropów i kremów. Pomyłka w ich identyfikacji może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, szczególnie gdy dana postać trafia do organizmu drogą doustną.
Glikol etylenowy jest substancją toksyczną i śmiertelnie niebezpieczną po spożyciu, a glikol propylenowy ma długą historię bezpiecznego stosowania w kosmetykach i lekach.
Co się wydarzyło w Pakistanie i dlaczego to ważne?
12 kwietnia 2024 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała ostrzeżenie o sfałszowanym surowcu „DOW USP/EP Propylene Glycol” wykrytym w Pakistanie. W beczkach opisanych jako glikol propylenowy DOW wykryto niedopuszczalne ilości glikolu etylenowego – od 0,76% aż do 100%. To oznacza, że część pojemników mogła zawierać praktycznie czysty, silnie toksyczny glikol etylenowy, podszywający się pod bezpieczny glikol propylenowy.
Pakistański Drug Regulatory Authority of Pakistan (DRAP) w pierwszym kwartale 2024 r. wydał trzy komunikaty dotyczące pięciu zanieczyszczonych serii. Badania potwierdziły, że oznaczenia na beczkach były sfałszowane, a substancja nie pochodziła od firmy DOW. To ważna informacja dla producentów leków na całym świecie, bo oryginalny „DOW USP/EP PROPYLENE GLYCOL” to powszechnie stosowana substancja pomocnicza w farmacji, m.in. w syropach doustnych i innych lekach przyjmowanych przez pacjentów.
WHO ostrzegła, że sfałszowany glikol propylenowy mógł trafić także poza Pakistan i zaleciła wzmocnienie kontroli łańcucha dostaw. Chodzi o to, by zanieczyszczony glikol etylenowym nie przedostał się do legalnej produkcji leków. W tym przypadku niebezpieczeństwo nie wynikało z właściwości glikolu propylenowego, lecz z obecności toksycznego zanieczyszczenia i podszywania się pod znanego producenta.
Jakie są objawy zatrucia sfałszowanym glikolem?
Jeśli glikol etylenowy znajdzie się w produkcie, który teoretycznie powinien zawierać tylko glikol propylenowy, pacjent jest narażony na pełen obraz zatrucia. WHO wymieniła w ostrzeżeniu szereg możliwych dolegliwości po spożyciu takiej zafałszowanej substancji. Objawy nie pojawiają się zawsze od razu. Najpierw mogą wyglądać jak zwykłe upojenie alkoholem. Później stan chorego może się gwałtownie pogorszyć.
Działania toksyczne w opisanych przypadkach mogą obejmować ból brzucha, wymioty i biegunkę, a także niemożność oddawania moczu związaną z ostrym uszkodzeniem nerek. U części osób mogą wystąpić bóle głowy, zmiany stanu psychicznego, aż do głębokich zaburzeń świadomości. Jeśli taki produkt trafi do apteki lub szpitala, zagrożenie dotyczy szerokiej grupy pacjentów, w tym dzieci i osób starszych.
Czy glikol etylenowy jest trujący?
Na pytanie „Czy glikol jest trujący?” trzeba odpowiedzieć precyzyjnie: glikol etylenowy jest substancją silnie toksyczną po spożyciu i wdychaniu par w większym stężeniu. Ten związek o wzorze CH₂OH-CH₂OH (1,2-etanodiol) ma słodkawy smak i zapach zbliżony do etanolu. Dlatego bywa mylony z alkoholem etylowym, a osoby uzależnione potrafią wypijać go jako substytut alkoholu. Takie sytuacje opisywano wielokrotnie w literaturze toksykologicznej.
Centrum Kontroli Chorób (CDC) szacuje, że dawka śmiertelna glikolu etylenowego wynosi około 1400–1600 mg/kg masy ciała. Już 5 ml czystej substancji to dawka toksyczna, a średnia dawka śmiertelna dla osoby dorosłej to 70–100 ml, czyli zaledwie mała szklanka. Co ważne, związek ten jest dobrze wchłaniany z przewodu pokarmowego, wchłania się także przez skórę i może działać szkodliwie przy ekspozycji na opary.
Jak przebiega zatrucie glikolem etylenowym?
Po spożyciu glikol etylenowy szybko przechodzi z przewodu pokarmowego do krwi i trafia do wątroby. Tam enzym dehydrogenaza alkoholowa przekształca go w szereg metabolitów: kwas glikolowy, kwas glioksalowy oraz kwas szczawiowy. W trakcie przemian powstaje też aldehyd glikolowy. To właśnie te produkty przemiany, a nie sam glikol, odpowiadają za najcięższe objawy zatrucia i uszkodzenia narządów.
Kwas glikolowy wywołuje głęboką kwasicę metaboliczną. Kryształy szczawianu wapnia odkładają się w kanalikach nerkowych, mechanicznie je uszkadzając i prowadząc do ostrej niewydolności nerek. Wapń wiązany przez kwas szczawiowy powoduje spadek jego stężenia we krwi, co może wywołać tężyczkę i skurcze mięśni. Aldehyd glikolowy hamuje z kolei ważne procesy metaboliczne, w tym metabolizm glukozy, i uszkadza komórki różnych narządów, zwłaszcza nerek oraz ośrodkowego układu nerwowego.
Metabolity glikolu etylenowego są śmiertelnie trujące – to one odpowiadają za kwasicę metaboliczną, uszkodzenie nerek i mózgu.
Jakie są objawy ostrego zatrucia?
Obraz zatrucia zmienia się w czasie. W pierwszej fazie przypomina upojenie alkoholem etylowym. Pojawia się niezborność ruchów, chwiejny chód, senność, czasem euforia albo pobudzenie. U osoby uzależnionej otoczenie może uznać to za „zwykłe upicie” i nie zareagować. Po kilku godzinach dołączają się objawy wynikające z narastającej kwasicy i działania metabolitów.
Druga faza to nudności, wymioty, ból brzucha, bardzo głębokie i przyspieszone oddychanie typu oddech Kussmaula, zaburzenia świadomości aż do śpiączki, drgawki, spadek ciśnienia tętniczego lub jego duże wahania. Na EKG lekarze mogą obserwować przyspieszony rytm serca (tachykardię) albo przeciwnie – zwolnienie akcji serca (bradykardię) i zaburzenia rytmu. W trzeciej fazie dominują objawy niewydolności nerek – początkowo częstomocz, a potem całkowity brak oddawania moczu (anuria), obrzęki i objawy zatrucia organizmu własnymi metabolitami.
Na czym polega przewlekłe narażenie na glikol etylenowy?
Przewlekłe zatrucie nie wynika zwykle z picia glikolu, lecz z wielotygodniowej ekspozycji na opary w źle wentylowanych pomieszczeniach. Dotyczy to głównie pracowników przemysłu, gdzie używa się technicznego glikolu etylenowego do produkcji płynów hamulcowych, rozpuszczalników, włókien syntetycznych czy farb. Objawy obejmują przewlekłe podrażnienie oczu, górnych dróg oddechowych i stopniowo narastającą niewydolność nerek.
Takie narażenie wymaga dobrej wentylacji, stosowania środków ochrony osobistej oraz regularnych badań kontrolnych. W przypadku glikolu etylenowego podstawą diagnostyki jest oznaczenie jego stężenia we krwi i ocena funkcji nerek, w tym gazometrii, elektrolitów, stężenia wapnia i glukozy oraz badania osadu moczu z poszukiwaniem kryształów szczawianu wapnia.
Jak leczy się zatrucie glikolem etylenowym?
Leczenie zatrucia glikolem etylenowym jest pilne i wieloetapowe. O rokowaniu decyduje głównie czas. Im szybciej chory trafi do szpitala od momentu spożycia, tym większa szansa na uniknięcie trwałych powikłań. Zdarza się, że pacjent wymaga leczenia na oddziale intensywnej terapii i czasowego zastąpienia pracy nerek metodą hemodializy.
Podstawą jest blokada działania dehydrogenazy alkoholowej, czyli enzymu, który przekształca glikol w toksyczne metabolity. W praktyce stosuje się dwie odtrutki: etanol oraz fomepizol. Etanol konkuruje z glikolem o ten sam enzym i dzięki temu spowalnia jego przemianę, a fomepizol bezpośrednio hamuje aktywność dehydrogenazy. Fomepizol jest lekiem preferowanym, ale droższym i trudniej dostępnym, dlatego wiele ośrodków nadal stosuje etanol jako terapię pierwszego wyboru.
Jak wygląda postępowanie szpitalne?
Oprócz odtrutek lekarze wdrażają szereg działań podtrzymujących. Żołądka zwykle nie płucze się, a węgiel aktywowany nie jest skuteczny, bo słabo wiąże glikol etylenowy. Kluczowe jest wyrównanie kwasicy metabolicznej przez wlew wodorowęglanu sodu, stabilizacja krążenia i oddechu oraz monitorowanie parametrów życiowych. W ciężkich przypadkach stosuje się hemodializę, aby usunąć z krwi zarówno glikol, jak i jego toksyczne metabolity.
Dodatkowo pacjent może otrzymać witaminy z grupy B (B₁ i B₆), szczególnie gdy jest osobą uzależnioną od alkoholu. Opisy wskazują, że witamina B₆ może wspierać detoksykację metabolitów i łagodzić uszkodzenie nerek oraz ośrodkowego układu nerwowego. Po kilku tygodniach ostrej niewydolności nerek u wielu osób czynność tego narządu stopniowo się poprawia, choć w najcięższych przypadkach konieczny bywa nawet przeszczep nerki.
Czy glikol propylenowy jest bezpieczny?
W odróżnieniu od etanodiolu, glikol propylenowy (propylene glycol, C₃H₈O₂) uznaje się za substancję o bardzo dobrym profilu bezpieczeństwa. Ma wysoką lepkość, jest silnie higroskopijny, dobrze miesza się z wodą, acetonem i chloroformem, rozpuszcza wiele barwników, żywic i olejków eterycznych. Dzięki temu od lat stosuje się go w farmacji, kosmetyce i przemyśle spożywczym jako nośnik substancji czynnych, rozpuszczalnik i środek poprawiający konsystencję produktów.
Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) opisuje glikol propylenowy jako związek dokładnie przebadany. Nie ma dowodów, aby działał rakotwórczo, mutagennie czy fototoksycznie. Badania kliniczne potwierdziły, że nie uczula skóry i nie wywołuje podrażnień w typowych stężeniach stosowanych w kosmetykach. Dopuszcza się go także jako składnik leków doustnych, np. syropów, w których pełni rolę rozpuszczalnika dla substancji leczniczej.
Gdzie można spotkać glikol propylenowy?
Glikol propylenowy ma bardzo szerokie zastosowanie w różnych branżach. W wielu produktach jest wręcz jednym z najważniejszych elementów formulacji, bo łączy działanie nawilżające, rozpuszczające i stabilizujące. W części zastosowań występuje w bardzo niewielkich ilościach, jako składnik pomocniczy.
W codziennym życiu możesz się z nim zetknąć w wielu miejscach, na przykład w takich produktach, jak:
- kremy do twarzy i balsamy do ciała,
- pasty do zębów i płyny do płukania ust,
- dezodoranty w sztyfcie i kosmetyki kolorowe,
- syropy doustne oraz inne leki płynne,
- olejki zapachowe i olejki do masażu,
- niektóre produkty spożywcze jako nośnik aromatów,
- płyny hamulcowe i płyny chłodnicze o profilu „nietoksycznym”,
- płyny do e-papierosów jako rozcieńczalnik nikotyny.
Na skalę przemysłową glikol propylenowy wytwarza się przez uwodnienie tlenku propylenu, w procesach katalitycznych i niekatalitycznych. Coraz częściej powstaje też z odpadów rolnych i przemysłowych. Taki produkt bywa nazywany bioglikolem i trafia głównie do zastosowań technicznych, ale przy zachowaniu odpowiednich norm może być używany także w produktach z kontaktu z żywnością.
Czym różni się glikol etylenowy od propylenowego?
Choć oba związki należą do tej samej grupy chemicznej, ich praktyczne zastosowania i wpływ na zdrowie bardzo się różnią. Glikol etylenowy ma lepszą przewodność ciepła i jest tańszy, dlatego bywa często wybierany tam, gdzie nie ma ryzyka kontaktu z żywnością. Z kolei glikol propylenowy jest droższy, ale dużo bezpieczniejszy, co ma znaczenie przy produktach dla ludzi i zwierząt.
Najprościej zestawić je obok siebie. Różnice dobrze pokazuje tabela porównawcza obu związków:
| Cecha | Glikol etylenowy | Glikol propylenowy |
| TOKSYCZNOŚĆ | wysoka, dawka śmiertelna 70–100 ml | niska, brak zagrożenia życia po typowych dawkach |
| ZASTOSOWANIA | płyny do chłodnic, płyny hamulcowe, tworzywa | kosmetyki, leki, żywność, chłodziwa „food grade” |
| KONTAKT Z ŻYWNOŚCIĄ | niedozwolony | dopuszczalny jako substancja pomocnicza |
W praktyce zasada jest prosta: glikolu etylenowego nie używa się tam, gdzie istnieje jakakolwiek szansa połknięcia, np. w instalacjach wody pitnej, przy ogrzewaniu podłogowym w domach jednorodzinnych czy w urządzeniach chłodzących żywność. W takich miejscach stosuje się właśnie glikol propylenowy, mimo że jest droższy i ma nieco gorsze parametry cieplne.
Glikol etylenowy mimo toksyczności pozostaje bardzo ważnym surowcem przemysłowym. Wykorzystuje się go w chłodnictwie jako przemysłowe chłodziwo, w produkcji włókien poliestrowych, folii, opakowań i butelek. Produkty z jego udziałem są postrzegane jako ekologiczne i energooszczędne, gdy chodzi o zużycie surowców i możliwość recyklingu. Warunkiem bezpieczeństwa jest jednak takie zaprojektowanie instalacji i procesów, aby nie doszło do przypadkowego skażenia żywności lub wody.
Jak czytać etykiety i kiedy zachować ostrożność?
W domowych warunkach najważniejsze jest rozróżnienie nazw na opakowaniach. W składach kosmetyków szukaj oznaczenia Propylene Glycol. W płynach do chłodnic albo spryskiwaczy przeznaczonych do samochodów osobowych może pojawić się Ethylene Glycol, ale takie produkty zawsze trzeba trzymać poza zasięgiem dzieci. Słodki smak glikolu etylenowego jest dla nich szczególnie zdradliwy.
Jeśli pracujesz z glikolem technicznym, stosuj rękawice, okulary i dobrą wentylację. Przy podejrzeniu zatrucia – nawet jeśli objawy przypominają „tylko” upicie alkoholem – kontakt z ośrodkiem toksykologicznym lub SOR jest działaniem ratującym zdrowie. W przypadku kosmetyków i leków kupowanych w legalnym obrocie ryzyko dotyczy głównie sytuacji takich jak ta opisana przez WHO, czyli świadomego fałszowania surowca. Z tego powodu nadzór nad łańcuchem dostaw glikolu propylenowego stał się tak istotny dla producentów i organów kontrolnych.